21°C lekki deszcz

Eden bez drzew?

Eden bez drzew? zdjęcia

Eden bez drzew?

 

Trwa „narodowa wycinka drzew” bo zliberalizowali prawo. W Sali Kolumnowej Sejmu, w pośpiechu, bez należytego wysłuchania argumentów opozycji i ekspertów-przyrodników, znowelizowano ustawę mającą w swojej nazwie, jak na ironię, „ochronę przyrody”. Zrobiono to w taki sposób, że teraz na własnej działce można wyciąć wszystko, nie pytając o zgodę nikogo. Jak pozwolili to na co czekać! Trzeba ciąć! Przecież nic nie może być wyższe od człowieka!!! a drzewa niestety nas przerosły. Wielu ludzi ma najwyraźniej na tym punkcie jakieś kompleksy.

Moim zdaniem ludziom w ogóle nie potrzebne są żadne ustawy, bo one tylko krępują człowieka i ograniczają jego wolność, którą każdy tak bardzo sobie ceni, ale jednocześnie wielu z nas myli ją nagminnie z samowolą. Może nawet potrafię sobie wyobrazić takie państwo, które funkcjonuje bez przepisów prawa i w którym panuje sprawiedliwość. Ale do tego potrzebne jest spełnienie paru warunków, a wśród nich na pierwszym miejscu wymienię odpowiedzialność, gdyż wolność należy koniecznie łączyć z odpowiedzialnością. Realizując swoje prawo do wolności nie można jednak zapominać, że inni także mają takie prawo i nie można im ich wolności ograniczać. Moim zdaniem uchwalona nowelizacja ustawy o ochronie przyrody nie jest adekwatna do dzisiejszego poziomu świadomości ekologicznej społeczeństwa. Ludzie myślą dziś prawie wyłącznie kategoriami ekonomicznymi, a nie ekologicznymi czy estetycznymi. To właśnie dlatego tuż po pierwszym stycznia 2017 roku przegrzewają się spalinowe piły, zdzierają tnące łańcuchy, aby wyciąć jak najwięcej, bo można drewno sprzedać i na nim zarobić. Można go także spalić w piecu i uczynić ciepło w domu, albo też sprzedać wygolony plac, aby powstały na nim kolejne inwestycje. A smog? A letnie upały? A hamowanie coraz szybciej wiejących wiatrów? A zanikająca podziemna woda? Kto by się tym przejmował! Pozwolili, to tniemy! Taka postawa ludzi może być efektem zaniedbywania od wielu lat kształcenia przyrodniczego w polskich szkołach. Przedmioty biologia, przyroda, geografia, fizyka, chemia są zapisywane w programach nauczania w szczątkowym wymiarze, a ponadto zaniedbywane metodycznie. Co mam na myśli? A chociażby nadmierną werbalizację nauczania, zaniedbywanie kształcenia w terenie, prawie zupełny zanik ogrodów szkolnych, gdzie oprócz przekazywania wiedzy dojrzewały także emocje i zmysł estetyczny.

Powodów wycinania drzew jest wiele i są także te uzasadnione koniecznością. Ale żeby wycinać bez konieczności? - z tego na przykład powodu, że jesienią spadają liście, że rosną przy drodze i może na nie najechać rozpędzony kierowca? Niemców stać jest na to, żeby przy drodze postawić znak ostrzegający przed drzewem pochylającym się lekko w kierunku jezdni, a u nas w takim przypadku od razu w ruch idzie siekiera i piła. To jest dendrofobia!

Nestor polskiego ruchu ochrony przyrody, Jan Gwalbert Pawlikowski, już prawie 100 lat temu, zauważył niepokojące zmiany w relacjach ludzi do przyrodniczego środowiska pisząc, że „kultura wyszła z przyrody i nosiła długo na sobie jej cechy; potem zwróciła się przeciw niej.” Ludzie!!! Opamiętajcie się! Bo jeśli refleksja przyjdzie zbyt późno, to sprawdzą się słowa napisane przez prof. Stefana Kozłowskiego w książce „Przyszłość ekorozwoju” i naszej cywilizacji zagrozi zagłada. Profesor pisał tak: „istotnym powodem dotychczasowych katastrof cywilizacyjnych było narastanie konfliktów ze środowiskiem przyrodniczym. Mechanizm zawsze był taki sam. Po przekroczeniu określonej liczby ludzi w danej cywilizacji podejmowane były na dużą skalę działania degradujące środowisko przyrodnicze – wycinanie lasów, uruchamianie masowej erozji gleby, załamywanie się systemów nawadniających.” Czy o to chodzi tym, którzy dziś tak intensywnie skalpują nasz kraj???

Drzewo jest najwspanialszym wytworem ewolucji, stawianym pod względem doskonałości na równi z człowiekiem. Gdyby ktoś nie akceptował teorii ewolucji, to można napisać inaczej: drzewo jest najwspanialszym dziełem Pana Boga, porównywalnym z człowiekiem, którego Bóg wprowadził do Edenu wypełnionego dorodnymi drzewami. Adam i Ewa mieszkali wśród drzew, stanowiły one dla nich schronienie, rzucały na nich ożywczy cień. Żyło się im jak w Raju. Wśród drzew doszło niestety także do grzechu. Przestrzegam drwali i ich mocodawców: zanim wytniecie wszystko co wyższe od was, zastanówcie się, gdzie będziecie grzeszyć, gdy drzew już nie będzie. Tak na widoku, w zupełnie odkrytej przestrzeni, to chyba nie wypada.
Z pozdrowieniem. RK

wycinka drzew - komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na infoSiedlce.pl





Artykuł, Wiśniew - więcej informacji