W Siedlcach doszło do niepokojącego incydentu oszustwa, w którym 25-letnia kobieta padła ofiarą przestępcy podszywającego się pod pracownika banku. Zmanipulowana przez rozmówcę, w obawie przed konsekwencjami prawnymi, straciła łącznie 100 tysięcy złotych. W sytuacji, która miała miejsce we wtorek, 17 marca, oszust wykorzystał strach i presję, aby zmusić kobietę do działania w brebie ochrony swoich środków finansowych.
W trakcie rozmowy telefonicznej przestępca przedstawił fałszywe informacje o rzekomym zaciągnięciu kredytu na dane 25-latki, twierdząc, że jej środki są w niebezpieczeństwie. Używając zastraszających argumentów o karach finansowych oraz więzieniu, wmówił kobiecie, że ma obowiązek zachować całą sytuację w tajemnicy. Oszust wprowadził kobietę w stan paniki, co skłoniło ją do podjęcia drastycznych kroków, aby „ochronić” swoje pieniądze.
Na skutek manipulacji młoda mieszkanka Siedlec zaciągnęła pożyczkę i przekazała oszustowi 50 tysięcy złotych poprzez Bitomat oraz kolejne 50 tysięcy mężczyznom, którzy pojawili się jako przedstawiciele tzw. „mobilnego kantoru”. Dodatkowo, przestępca zażądał od niej kolejnej kwoty 10 tysięcy złotych, którą miała wpłacić dzień później. Dopiero po nocnym przemyśleniu sytuacji i poszukiwaniach informacji, 25-latka uświadomiła sobie, że padła ofiarą oszustwa.
W obliczu tego zdarzenia lokalne władze apelują o rozwagę i ostrożność. Warto zwrócić uwagę, że pracownicy banków nigdy nie żądają przekazywania pieniędzy ani tajemnicy pod groźbą kar. Aby uniknąć podobnych sytuacji, należy zawsze konsultować się z bliskimi lub instytucjami finansowymi w przypadku podejrzanych telefonów. Warto pamiętać, że chwila refleksji może zapobiec utracie cennych oszczędności.
Źródło: Policja Siedlce
Oceń: Oszustwo „na pracownika banku” w Siedlcach – 25-latka straciła 100 tysięcy złotych
Zobacz Także

